BKS Stal - Szczakowianka Jaworzno

TEKST
15 maja 2013 , 19:00
BKS Stal - Szczakowianka Jaworzno

W środowe popołudnie piłkarze bialskiej Stali walczyli o kolejne punkty ligowe. 

BKS Stal - Szczakowianka Jaworzno 3:0 (1:0)

Bramki: 43. Boczek, 65. Kocur, 72. Olszowski

Żółte kartki: nikt - Mróz, Fras

BKS Stal: Kozik, Gęsikowski, Boczek, Zdolski, Wojtasik (70. Nowak), Rucki (83. Lech), Olszowski, Czaicki, Wójcik, Brychlik (63. Mikoda), Kocur (75. Caputa)

Szczakowianka: Smok, Szwarga, Szeja, Franiel (46. Świerczyński), Dzionsko, Sieniawski (56. Fras), Łybyk, Mróz (56. Mużyłowski), Krakowski (70. Bernaś), Karpowicz, Misztal

 

Po raz kolejny swój mecz ligowy bielszczanie rozegrali z kilkudniowym wyprzedzeniem. W 25. kolejce spotkań III ligi śląsko-opolskiej rywalem podopiecznych trenera Jana Furlepy była Szczakowianka Jaworzno. Zagrały więc ze sobą szósta (BKS) i siódma (Szczakowianka) drużyna ligi. Wskazanie faworyta w tym meczu było sprawą trudną. Bielszczanie po porażce u siebie z Przyszłością Rogów odrobili nieco strat i przede wszystkim podnieśli się na duchu po wygranej w Częstochowie ze Skrą. Szczakowianka mimo swoich problemów sprzed rundy wiosennej, spisuje się natomiast bardzo przyzwoicie. 

Od pierwszych minut środowego meczu wyraźną przewagę mieli gospodarze, którzy raz po raz zagrażali bramce strzeżonej przez Krzysztofa Smoka. Już w drugiej minucie świetną akcję BKS wykończył Adrian Olszowski, piłka jednak otarła się jedynie o boczną siatkę. W 6. minucie po raz pierwszy formę Smoka sprawdził najlepszy strzelec III ligi śląsko-opolskiej Marcin Kocur. Tym razem jednak bramkarz z Jaworzna był górą. W kolejnych minutach Kocur miał jeszcze kilka okazji do zdobycia gola, najpierw jednak nie trafił w piłkę po akcji Zdolskiego, później strzelając z 11 metrów strzelił nad bramką. W 15. minucie świetną szansę miał także Przemysław Brychlik, jednak jego uderzenie było minimalnie niecelne. Po pierwszym kwadransie sporej przewagi gospodarzy później mecz się wyrównał. O lepszej grze BKS świadczyła jedynie duża ilość rzutów różnych. Ten stały fragment gry okazał się jednak kluczowy. W 43. minucie meczu z narożnika boiska dośrodkował Damian Zdolski, a piłkę do bramki Szczakowianki wpakował głową Tomasz Boczek. Tuż po bramce bielscy piłkarze wykonali "kołyskę", a jej adresatem był Dariusz Rucki, któremu w tym tygodniu powiększyła się rodzina (GRATULACJE!). 

W drugiej części gry Szczakowianka próbowała odrabiać straty, ale akcje klubu z Jaworzna nie zagrażały bramce Krzysztofa Kozika. Bielscy piłkarze czekali na kontrataki, które miały wyprowadzić BKS na dwubramkowe prowadzenie. Przez pierwszy kwadrans drugiej połowy częściej bramkarza rywali próbowali zaskoczyć goście. Dwukrotnie w niewielkim odstępie czasu strzelał wprowadzony w drugiej części gry Przemysław Fras. W 65. minucie bielszczanie wreszcie się doczekali. Po kontrataku piłka dotarła do Marcina Kocura, a ten pięknym strzałem w okienko podwyższył na 2:0. Siedem minut później było już 3:0! Piłka krażyła między piłkarzami bialskiej Stali jak po sznurku, wreszcie Kocur zagrał prostopadle do Olszowskiego, a ten będąc sam na sam strzelił trzeciego gola. W 82. minucie podopieczni trenera Jana Furlepy mogli zdobyć czwartego gola. Po akcji Olszowskiego i dośrodkowaniu Caputy, na bramkę gości strzelał Rucki, ale piłka odbiła się od poprzeczki. BKS kontrolował wydarzenia na boisku i choć w drugiej połowie częściej się bronił to i tak był zdecydowanie lepszy od Szczakowianki i zasłużenie wygrał 3:0. 
Kolejny mecz piłkarze bialskiej Stali rozegrają w przyszły piątek, kiedy to ich rywalem będzie Odra Opole. Mecz zaplanowany jest na piątek 24 maja o godzinie 19:30.